– Pocztowy adres – pewnie myślicie sobie, że to nic nadzwyczajnego: imię, nazwisko, ulica itd. Proste, prawda? Nic bardziej mylnego! – pisze na Facebooku Tomasz Pieńkos, Pocztowiec który od paru lat śledzi zmagania Polaków z… no właśnie z czym innym jak nie z prawidłowym adresowaniem?
Tutaj za to możecie obejrzeć nasze najnowsze koty:
Od 17 lutego br. - Światowego Dnia Kota (World Cats Day) w obiegu jest nasza specjalna emisja filatelistyczna - seria znaczków z kotami.
Artysta plastyk Andrzej Gosik, prywatnie również kociarz - na sześciu znaczkach przedstawił koty różnych ras; brytyjskiego krótkowłosego, tajskiego, somalijskiego, maine coona, persa i egzotyka.
Cudze chwalicie swego nie znacie. Kiedyś znaleźliśmy w sieci bardzo zabawny filmik:
Ale tak naprawdę jakbyśmy się postarali to sami moglibyśmy podobny nakręcić. oczywiście z Panią Ewą ze Świdnika w roli głównej. Ona też stempluje na czas!
Pani Ewa to świdniczanka z urodzenia i z wyboru, pocztówka z wykształcenia i zamiłowania. Wszystko robi szybko, nie lubi niczego odkładać na później:
- Nie biegam po urzędzie, gdy pilne sprawy nie są jeszcze zrobione. Nie potrafię inaczej. [...] Niektórzy mówią na mnie: błyskawica. Taka jestem w pracy i w domu. Gdy widzę, że mój mąż odkurza za wolno, to – oczywiście nic mu nie ujmując – mówię: „Słuchaj, daj mi ten odkurzacz”.
Dążenie do perfekcji - w czymkolwiek by się ona nie przejawiała - zwykle jest zaraźliwe. Dlatego koleżanka Pani Ewy zaczęła robić to, co ona - teraz już dwie panie w świdnickim urzędzie mierzą czas przyjmowania przesyłek, i starają się robić to jak najszybciej
I chociaż wpadki wypadki się zdarzają: – Kiedyś uderzyłam się datownikiem w palec. Dostałam kilka dni zwolnienia, ale i tak przyszłam do pracy.
… ale Pani Ewa wciąż trenuje. A zatem - powodzenia
Zaspy, śnieżyce, wilki jakieś po drodze a trzeba iść w teren by ludziom przynieść emeryturę, listy, paczki a czasem nawet zakupy – tak wygląda codzienna praca listonoszki i listonosza. Lekko nie jest a i odpowiedzialność wielka.
Dziś - 16 lutego - Unia Europejska obchodzi Międzynarodowy Dzień Listonoszy i Doręczycieli Przesyłek.
Ponad 25 tys. – ogromna liczba – tylu listonoszy i listonoszek pracuje w naszej Firmie.
Wyobrażacie sobie?
To oni codziennie doręczają Wam listy.
Nieważne, czy jest styczeń i 19 stopni mrozu. Czy luty, i pół metra śniegu. Czy lipiec i upały. Czy listopad i plucha.
Oni zawsze biorą swoje torby na ramię, i idą do Was.
Już dziś zaczynają się XXI Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Vancouver. Tak się składa, że polskich sportowców wspiera nasza paczka pocztowa.
Dlatego w czasie Igrzysk będziecie mogli oglądać między innymi pocztową, olimpijską kampanię reklamową.
Człowiek nie czuje jak mu się rymuje
Jednakowoż… to nie wszystko.
Chcemy walczyć o Każdego_z_Was_Którzy_Handlują_w_Internecie.
Stąd właśnie nasze propozycje. Jedna z nich to wdrożona niedawno E-PRZESYŁKA, o której już troszkę pisaliśmy tu i tu.
Chcemy, żebyście w czasie naszej kampanii zobaczyli, że Poczta ma najbogatszą na rynku ofertę nowoczesnych usług paczkowych - od prostych i tradycyjnych, aż po POCZTEX czyli konkurencyjne cenowo i jakościowo usługi kurierskie z gwarancją doręczenia na czas.
Zatem… od dziś paczka pocztowa wspiera polskich olimpijczyków!
Z okazji XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver wydaliśmy też znaczek pocztowy, o którym poczytać możecie tutaj.
- Usługa Poczty Polskiej jest pełniejsza. InPost ma za to umowy z dużą ilością sklepów internetowych, dzięki czemu może oferować atrakcyjne ceny – pisze na swoim blogu Piotr Miączyński z Gazety Wyborczej. W szybkim porównaniu „paczek z Internetu” wygraliśmy 4:3.
Byliśmy lepsi w kategorii dostępność, waga, możliwość wysłania za pobraniem i możliwość sprawdzenia zawartości przesyłki.
Co do cen to częściowo chyba omówiłem tę kwestię piętro niżej
Summa summarum dalej za Ryszardem Ochódzkim trzeba podkreślać: „Tylko żeby plusy nie przesłoniły nam minusów”
Ech zapachniało wojną cenową na polskim rynku paczek. Poczta Polska wprowadziła atrakcyjna ofertę dla e-sklepów i wszystkich handlujących w internecie. To spotkało się z szybką i zdecydowaną ripostą jednego z naszych rywali.
Ale po kolei…
Zaproponowaliśmy klientom rezygnację z tzw. ostatniej mili i osobisty odbiór przesyłki w placówce, która np. jest najbliżej miejsca pracy. Klient o nadejściu przesyłki dowiaduje się SMS-em lub mailem i to wszystko za kwotę 7 zł - znacznie niższą niż do tej pory.
Na reakcję nie trzeba było czekać. „U nas ceny i tak są niższe” - chwali się w dzisiejszej Rzeczpospolitej Pan Rafał. Według niego, podobna paczka (o masie do 1 kg), wysłana przez jego firmę w czasie trwania promocji pozwoli zaoszczędzić klientowi niebagatelny… 1 grosz.
Panie Rafale, drogi Konkurencie nie idźcie tą drogą
Poczta Polska i kilka innych instytucji znalazły sposób na poprawienie wizerunku. Siedzą na Blipie w internecie – czytamy w materiale redaktorów z Gazety Wyborczej. Nazwali nas pieszczotliwie - „mamutami”
Trochę mi zabrakło bardziej gruntownej analizy naszego, a właściwie naszych dwóch profili bo przecież wiadomo, że są one jednymi z najlepszych profili instytucji* w całym serwisie – i nie jest to tylko nasza skromna opinia. Tu dziękujemy za dobre słowo pani Marcie Klimowicz, choć ta jak widzę do grobowej deski nie zapomni nam pierwszych niezręczności na początku blipowej przygody
Panie Tomaszu, Panie Piotrze, Panie Leszku – dziękujemy. Postaramy się by za jakiś czas pocztowego mamuta zastąpił słoń, a po nim pojawiła się już tylko rącza gazela
* to nie nasza opinia - tak piszą o nas blipowicze!
P.S. Jakby też ktoś mógł mi napisać, bo miałem z tym dylemat, czy mamuty ryczały czy wydawały jakieś inne dźwięki? Co mówią wykopaliska?
W jednym ze styczniowych numerów tygodnika „Poczta Polska” możecie przeczytać wywiad z Krzysztofem Cugowskim, liderem Budki Suflera. Rozmowa natchnęła mnie filozoficznie i postanowiłem dać temu wyraz…
Pan Krzysztof opowiada naszej reporterce - Kasi Robaczewskiej, że kiedyś z naszych usług korzystał bardzo często: - Listy wysyłałem kiedyś w ilościach przemysłowych. Pisałem nawet codziennie. Do kolegów, koleżanek, rodziny.
Dziś - co zrozumiałe w dobie gwałtownego rozwoju technologii i telekomunikacji - listów Pan Krzysztof nie pisze, bo - jak sam mówi - wszyscy mają telefony.
Mimo to jednak znany muzyk i piosenkarz nie jest miłośnikiem hi-tech i ani maile ani SMS-y nie są czymś, co lubi i - co niezwykłe - z czego korzysta! - Może będzie Pani zdziwiona, ale ani jednego, ani drugiego nie wysyłam i nie uważam. [...] …maile są dla mnie pozbawione duszy, a SMS-y… Wydaje mi się, że to trochę brak szacunku dla odbiorcy. No bo jak na przykład przekazać ważną wiadomość, klepiąc ją na klawiaturze telefonu? To nie wypada. Albo złożyć życzenia? To już w ogóle dla mnie poniżej wszelkiego poziomu.
I deklaruje od razu:
- Na święta czy inne uroczystości, jak imieniny czy urodziny, zawsze wysyłamy kartki pocztowe. [...] Uważam, że słowo napisane własną ręką jest lepsze i ma o wiele większe znaczenie, choć z pozoru to to samo słowo.
Lider kultowego przecież polskiego zespołu opowiada też o najdziwniej zaadresowanym liście, który mu doręczyliśmy: Krzysztof Cugowski z Budki Suflera, województwo lubelskie I sam stwierdza, że to dzięki skuteczności Poczty Polskiej. No i… niezastąpionego Pana Mirka - listonosza, który nie tylko dostarcza korespondencję, zawsze jest na czas, ale i chętnie opowiada, co słychać u innych mieszkańców podlubelskiej miejscowości.
A na końcu Pan Krzysztof deklaruje, że…: - Możecie być pewni, że we mnie zawsze będziecie mieli wiernego klienta. Do maili już się nie przekonam.
Więc my serdecznie pozdrawiamy Pana Krzysztofa. I Pana Mirka również!
Poczta Polska Spółka Akcyjna
ul. Rakowiecka 26, 00-940 Warszawa NIP: 525-000-73-13, KRS: 00 00 33 49 72
Sąd rejestrowy: Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy
kapitał zakładowy: 774.140.000 zł, w całości wpłacony