Zwyczajny – niezwyczajny!

Wiele słyszymy o znieczulicy społecznej, która otacza nas z różnych stron. Okazuje się, że dopóki gdzieś tam na horyzoncie pojawiać się będą bohaterowie na miarę pana Tomasza – pocztowca z Tczewa, cały czas tli się w nas iskierka nadziei.

Niedawno w naszym pocztowym biuletynie przeczytałem historię o tym jak pewnego dnia  pan Tomasz zastąpił kolegę z pracy i pojechał z przesyłką do jednej z tczewskich kamienic. Już z klatki schodowej zauważył uchylone drzwi jednego z mieszkań, rozsypane w nich zakupy i usłyszał kwilenie małego dziecka. Zaniepokojony postanowił sprawdzić, co się stało!

Nie przeszedł obojętnie, nie zbagatelizował sprawy. Kiedy zajrzał do środka – zobaczył dziecko i leżącą na podłodze kobietę. Natychmiast udzielił jej pierwszej pomocy, wezwał na pomoc sąsiadów, karetkę… a tym samym uratował życie. I pewnie nikt by się o tym nie dowiedział gdyby nie życzliwy informator zaintrygowany tą postawą.

Czasem wystarczy trochę chęci i życzliwości by zmieniać świat na lepszy. I oby więcej było takich osób – na miarę pana Tomasza.

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: , . Link bezpośredni.

10 odpowiedzi na „Zwyczajny – niezwyczajny!

  1. snycerz napisał/a:

    Drogi Rzeczniku !!!
    Poczta Polska, w bardzo różny sposób jest w społeczności postrzegana, różnie przedstawiana w mediach, obraz od instytucji zaufania społecznego, aż do skrajnie uproszczonego wizerunku firmy lekceważącej klienta i jego własność.
    Mnie w ostatnim czasie bardzo zdziwiła rozbieżność wyników badania terminowości Poczty, między tymi przez firmę SA publikowanymi, a danymi UKE.
    Jak i skąd takie rozbieżności się pojawiły, w której metodologii tkwi błąd?

  2. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    Snycerzu: Badania UKE powstały w oparciu o metodologię, która nie była nam znana ani udostępniona. Trudno jest w tym kontekście odnieść się więc do ich wyników. Będziemy rozmawiać z Urzędem na ten temat, tym bardziej, że badania przeprowadzane systematycznie na zlecenie Poczty Polskiej, realizowane przy udziale niezależnych respondentów, pokazują zupełnie inny obraz szybkości doręczeń.

  3. snycerz napisał/a:

    Istnieją więc istotne rozbieżności w wynikach, o ile PP SA jest istotnie zainteresowana jak najlepszym wynikiem, UKE ma mój interes jako klienta bronić, jako klient więc niezbyt z usług PP zadowolony przyjmuję, że wyniki podane przez UKE są bliższe prawdy, taka moja logika klienta.
    Nie ma niezależnych respondentów, z punktu widzenia klienta jeśli wybiera ich poczta.

  4. snycerz napisał/a:

    Genialne, Kamilo podaję Wam lekko kontrowersyjny temat, a Wy go unikacie, toż to prawie w świadomości społecznej jeden z najbardziej interesujących tematów, skuteczność doręczania PP.
    Oczywiste, że nie oczekuję tego postu na blog.
    Co jest takiego tajemniczego w najważniejszym dla PP temacie – zaspokajaniu oczekiwań klientów, że go unikacie?

  5. KamilaRudnik napisał/a:

    Krystianie, sugerujemy, abyś poruszane przez Ciebie kwestie zgłaszał na forum Komunikatora PP, który jest miejscem zdecydowanie właściwszym do roztrząsania takich zagadnień.

    Naszym drogim blogoczytaczom przypominam również, że blog ma nieco inną funkcję niż czat – to nie jest miejsce do zadawania pytań (w dodatku z milczącym żądaniem natychmiastowego udzielenia odpowiedzi).

  6. KAROLINA napisał/a:

    Wasza strona jest świetna, PR w tej chwili na tym najwyższym szczeblu-super, infolinia w 90% to kompetentne , życzliwe osoby, natomiast obsługa w zwykłym okienku, w małych miejscowościach- żenada!!! zostawiam na poczcie ok. 1000 zł miesięcznie, studiuje wieczorami Regulamin, żeby przesyłki były oznakowane i spakowane jak trzeba, co za to?Na przykład dzisiaj w okienku uniwersalnym (dzień wcześniej upewniałam się czy mozna tam nadawac zarówno listy jak i przesyłki pobraniowe) dziewczyna na widok 2 paczuszek pobraniowych wydała z siebie coś wrodzaju „łoo Jezuuu, niech Pani idzie do innego okienka”, mówie jej, że przeciez mozna nadawać tu także pobrania a ona,że można, ale to jest potem problem, no ala dobra jak pani chce…”, oczywiście wzięłam przesyłkę , nadałam w inym okienku z napisem uniwersalne a wychodząc przeprosiłam za kłopot…mam już dosyć zgłaszania kierownictwu placówek tgeo typu akcji, bo to nie ma sensu, poniewaz później jestem obsługiwana w sposób jeszcze bardziej złośliwy…tak więc co mam robić? każde UP ma swoje zasady chybotliwe jak humory urzędniczek a ja juz niżej na nogach nie mogę…a przecież:”Czasem wystarczy trochę chęci i życzliwości by zmieniać świat na lepszy”

  7. snycerz napisał/a:

    Już jesteśmy szczęśliwi, że ktoś NAS docenia, to właśnie ta dychotomia, pisze jak już fajnie jest, ale i słów krytyki nie szczędzi, Rzecznik oczywiście łyknie pochwały, nad krytyką przejdzie do porządku dziennego?

  8. Kazik napisał/a:

    odp. dla KAROLINY
    Ja też jestem chyba jednym z najbardziej nielubianych klientów w wielu instytucjach, gdyż nie zrażając się chwilowymi reakcjami „personelu obsługującego” klientów, w przypadku zauważenia jakichkolwiek nieprawidłowości zgłaszam w taki czy inny dopuszczalny sposób reklamację. Zapewne w wielu instytucjach przy moich danych zaznaczono już jakiś znak ostrzegawczy, ale to ich, nie mój problem jeśli na reklamację zasłużyli. W przypadku Poczty nie trzeba się „narażać na jakiekolwiek złośliwości” – wystarczy skorzystać z e-maila skargi@centrala.poczta-polska.pl – jak dotąd sprawy kierowane tą drogą były w moim przypadku załatwiane szybko i skutecznie – co też KAROLINIE polecam. Służby audytowe Poczty chyba są wystarczająco wyczulone i wyszkolone aby opisane przez KAROLINĘ szybko „namierzyć” i „wyprostować”. Ja przynajmniej nigdy w takich sytuacjach się nie poddaję, może złudnie sądząc, że jeśli ja coś takiego zgłoszę, to inni klienci w podobnych przypadkach będą już mieli „lepiej”, czego wszystkim życzę.
    I ostatnie zdanie: być może pracownik obsługujący KAROLINĘ był niedoszkolony lub miał po prostu zły dzień, ale nie powinno to się przekładać na złą obsługę Klienta – dlatego z takimi przejawami należy walczyć wykorzystując wszystkie dostępne środki, a tych w przypadku Poczty nie brakuje.
    Przychylność i życzliwość nie jest wrodzoną cechą każdego człowieka, dlatego w przypadku pracowników obsługujących Klientów właściwe zachowania należy czasem po prostu wymuszać skutecznie korzystając z danych np. przez internet możliwości. Jeśli się tego nie robi – z różnych powodów – to często należy mieć do siebie samego „pretensje”: byłem zbyt leniwy albo nie miałem nastroju aby się użerać z obsługą. A przecież nie tędy droga…

  9. Kazik napisał/a:

    => Zwyczajny – niezwyczajny!
    Miło wiedzieć, że podobnych ludzi na Poczcie jest więcej!
    Może akurat nie brali udziału w takiej jak opisywana akcji, ale przez codzienną życzliwość i znajomość „obsługiwanych” adresatów jakże często ułatwiają nam życie. Ostatnio wiele się mówi i pisze o jakości usług w wielu firmach np. kurierskich – Google zwraca tak wiele kuriozalnych opisów sytuacji zaistniałych praktycznie w każdej funkcjonującej w Polsce firmie tego typu.
    Dlatego bardzo mile zaskakują mnie od paru dobrych miesięcy listonosze i kurierzy z Poczty. Jeśli inne firmy, pomimo wyraźnego zaznaczenia w zleceniu godzin dostarczenia po 16.00 zawsze starają się dorwać mnie tylko w im pasujących godzinach pracy, to Poczta – co może się nawet wydawać dziwne – dostarcza tak jak było napisane w zleceniu.
    A Pan Listonosz, znając nas od wielu lat, mimo że nie musiałby tego robić – jeszcze z pół roku temu zostawiano po prostu awizo – teraz stara się jednak zastać nas wtedy gdy już jesteśmy w domu i paczki dostarczyć do rąk własnych. Może to też kwestia osobistego podejścia do pracy tego konkretnego listonosza (choć tak na prawdę pojawia się ich kilku), a może to jednak jakaś jaskółka pozytywnych przemian.
    „Niezwyczajnemu” Panu Tomaszowi tą drogą składam w imieniu klientów takich jak ja serdeczne podziękowania i gratulacje – może Pan Rzecznik osobiście mógłby w moim imieniu uścisnąć jego dłoń? Taka postawa w dzisiejszych czasach – choć w innych zapewne byłaby normą – na pewno zasługuje na zauważenie i opisanie (dzięki za to Panu Zbyszkowi), o naśladownictwie już nie wspominając.

  10. Tomasz Laska napisał/a:

    Dziekuje za artykul w Poczcie Polskiej a także dziękuje panu za opisanie tutaj tej sprawy.Na początku nie chciałem żeby to było to jak kol wiek nagłaśniane,ponieważ każdy powinien tak zareagować !!!
    Pania Honorata Szramke niestety odeszła od nas!!! Wczoraj był pogrzeb.Było mi bardzo cieczko Chodź nie płakałem to jakoś ciężko mi było tam w środku Ale wiem jedno co mi powiedziała bliska rodzina ze gdyby mnie tam nie było to nie zdążyli by się z nią pożegnać a tak troszkę czasu mieli.[*][[*][*]