W sieci siła, czyli… jesteśmy wszędzie

Tak, to prawda – nasze placówki znajdziecie w każdej części kraju, w niewielkich nawet miasteczkach. Można rzec, że poczta jest wszędzie – no może za wyjątkiem piwnicy u Kowalskich – ale tylko dlatego, że jak mówi stary dowcip – ci nie mają piwnicy :)

Właśnie na tę rozległość sieci (ponad 8400 placówek – dla porównania i pokazania skali – sklepów pewnej bardzo znanej sieci hipermarketów na ‚a’ jest w Polsce 25…) zwracają uwagę nasi klienci – nie tylko indywidualni ale też klienci masowi, którzy miesięcznie nadają nawet tysiące albo dziesiątki tysięcy listów i paczek.
Kilka dni temu czytałem wypowiedź członka zarządu jednej z dużych firm korzystających z usług PP, wskazującego właśnie ten element jako niezaprzeczalną mocną stronę Poczty, choć wytknął brak systemu śledzenia paczek (tu mam dobrą wiadomość – ten właśnie system już niebawem powinien zostać uruchomiony).

Ów wiceprezes wytknął jeszcze jedną rzecz: nasze – jego zdaniem – zbyt wysokie ceny. I tu dochodzimy do sedna. Tak naprawdę mało kto wie, że większość placówek pocztowych na wsiach i małych miasteczkach jest nierentowna. Poczta musi jednak je utrzymywać by wszyscy obywatele mieli dostęp do usług pocztowych – poza tym taki obowiązek nakłada na nas prawo. Utrzymanie takiej sieci jest kosztowne – ale o tym jakoś się w mediach nie wspomina… Dlatego właśnie firma m.in. korzysta jeszcze (do 2013 r.) z obszaru zastrzeżonego na najlżejsze listy.

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: . Link bezpośredni.

4 odpowiedzi na „W sieci siła, czyli… jesteśmy wszędzie

  1. Kasitza napisał/a:

    A jak brzmi stary dowcip o Kowalskich?

  2. Marek Jedziniak napisał/a:

    Dla mnie strzałem w dziesiątkę są placówki pocztowe w centrach handlowych, tych na ‚a’ też ;-), gdzie można łatwo podjechać, zaparkować, które są długo czynne i gdzie nie ma takich ogromnych kolejek po pół godziny stania, jak w „zwykłych” urzędach pocztowych.

  3. Robert napisał/a:

    W kwestii placówek w centrach handlowych – owszem – ogólnie dobry pomysł – tylko, że to są najczęściej agencje i ich funkcjonalność jest mocno ograniczona – np. nie można tam nadać paczki albo tylko do 2 kg (nie wiem może teraz coś się zmieniło – ale jakiś czas temu tak było).

    Zgadzam się natomiast z rzecznikiem, że liczba placówek jest wielkim plusem Poczty Polskiej – ale niestety nie wygląda to tak idealnie jak Pan pisze. Np. wiele placówek jest otwartych tylko do 19, a chyba na wsiach i w małych miasteczkach jeszcze krócej – ja wiem, że nie każdy chce pracować do 21 czy w sobotę – ale dziś wiele osób pracuje np. do 18 i zdążyć do 19 na Pocztę nie zawsze się udaje – dlatego też wiem, że kupując np. w Internecie ludzie zamawiają kuriera bo z nim można się umówić na godzinę – a doręczyciel paczek z Poczty jeździ jak popadnie (moje doświadczenia – około 12, około 14-15, po południu 17-18 , pomiędzy 20 a 21 … i szczyt wszystkiego – dokładnie o 21.47 !!!).
    Ogólnie to ja uważam, że Poczta Polska ma ogromny potencjał który niestety nie jest za dobrze wykorzystywany – ja wiem – i ja to rozumiem – że poczty w mniejszych miastach i na wsiach nie są i raczej nie będą nigdy rentowne – ale chodzi mi o Pocztę jako całość – wiem, że zarządzać tak wielkim gigantem jest trudno – ale jak się mówi „dla chcącego nic trudnego” ponoć :)

  4. saba napisał/a:

    Moim zdaniem nie chodzi tu o placówki na wioskach tylko o kadrę kierowniczą. Jednym zadaniem zajmują sie po trzy działy które się dublują. A ludzie w placówkach musza na nich wszystkich robic i to jest nierentowne.