„Pofilozujmy” – czy maile mają duszę?

W jednym ze styczniowych numerów tygodnika „Poczta Polska” możecie przeczytać wywiad z Krzysztofem Cugowskim, liderem Budki Suflera. Rozmowa natchnęła mnie filozoficznie i postanowiłem dać temu wyraz…

budka_suflera_tygodnik

Pan Krzysztof opowiada naszej reporterce – Kasi Robaczewskiej, że kiedyś z naszych usług korzystał bardzo często:
– Listy wysyłałem kiedyś w ilościach przemysłowych. Pisałem nawet codziennie. Do kolegów, koleżanek, rodziny.
Dziś – co zrozumiałe w dobie gwałtownego rozwoju technologii i telekomunikacji – listów Pan Krzysztof nie pisze, bo – jak sam mówi – wszyscy mają telefony.

Mimo to jednak znany muzyk i piosenkarz nie jest miłośnikiem hi-tech i ani maile ani SMS-y nie są czymś, co lubi i – co niezwykłe – z czego korzysta!
– Może będzie Pani zdziwiona, ale ani jednego, ani drugiego nie wysyłam i nie uważam. […]maile są dla mnie pozbawione duszy, a SMS-y… Wydaje mi się, że to trochę brak szacunku dla odbiorcy. No bo jak na przykład przekazać ważną wiadomość, klepiąc ją na klawiaturze telefonu? To nie wypada. Albo złożyć życzenia? To już w ogóle dla mnie poniżej wszelkiego poziomu.

I deklaruje od razu:
Na święta czy inne uroczystości, jak imieniny czy urodziny, zawsze wysyłamy kartki pocztowe. […] Uważam, że słowo napisane własną ręką jest lepsze i ma o wiele większe znaczenie, choć z pozoru to to samo słowo.

Lider kultowego przecież polskiego zespołu opowiada też o najdziwniej zaadresowanym liście, który mu doręczyliśmy:
Krzysztof Cugowski z Budki Suflera, województwo lubelskie
I sam stwierdza, że to dzięki skuteczności Poczty Polskiej. No i… niezastąpionego Pana Mirka – listonosza, który nie tylko dostarcza korespondencję, zawsze jest na czas, ale i chętnie opowiada, co słychać u innych mieszkańców podlubelskiej miejscowości.

A na końcu Pan Krzysztof deklaruje, że…:
– Możecie być pewni, że we mnie zawsze będziecie mieli wiernego klienta. Do maili już się nie przekonam.

Więc my serdecznie pozdrawiamy Pana Krzysztofa. I Pana Mirka również! :-)

Cały artykuł możecie przeczytać tu.

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: . Link bezpośredni.

5 odpowiedzi na „„Pofilozujmy” – czy maile mają duszę?

  1. Agnieszka napisał/a:

    w pełni się zgadzam z Panem Krzyśkiem.
    i zawsze to każdemu powtarzam, że list tradycyjny ma swój urok i wiele mówi o Nadawcy, niż wystukanie kilku zdań na klawiaturze. :-)

  2. miodzio napisał/a:

    Co znaczy wyraz „Pofilozujmy”? Nie mogę nigdzie znaleźć znaczenia słowa. Czyżby to jakieś nowe określenie jakości świadczonych usług przez Pocztę Polską?
    Szanowny rzeczniku. Pisze się „Pofilozofujmy”.

  3. KamilaRudnik napisał/a:

    Drogi miodziu… to był taki… żarcik. No wiesz – zabawa słowem :-P

  4. Agnieszka napisał/a:

    Miodzio, ale słowo „pofilozujmy” jest ujęte w cudzysłów „…” więc nie ma się co czepiać. :-)

  5. Tala napisał/a:

    mam w gdzieś tą całą pocztę polską. mieszkam w Bydgoszczy urocze miasto które traci cały czar gdy z każdym listem muszę iść na pocztę bo nigdzie nie ma skrzynek żeby wrzucić taki list kiedyś ze trzy skrzynki miałam blisko domu a teraz ani jednej niechże ta durna poczta zastanowi więc jaki urok jest bieganie na poczte skoro można sobie spokojnie e-maila wysłać.