W Katyniu ginęli także Pocztowcy

W tym miesiącu nasze oczy zwrócone są na wschód – w kierunku Katynia i wszystkich miejsc, w których wiosną 1940 roku zamordowano polskich oficerów. Na długiej liście nazwisk znaleźli się także Pocztowcy.

O niektórych z nich wiemy dzięki redaktorom naszego wewnętrznego biuletynu „Poczta Polska”.

Z rąk Sowietów wiosną 1940 roku zginęli m.in.:

– Feliks Czarnecki, pracownik Dyrekcji Poczt i Telegrafów w Lublinie (ur. w 1909 roku, syn Wawrzyńca, podporucznik rezerwy),

– Bolesław Kostyrzewski, naczelnik Urzędu Pocztowego w Warszawie (ur. w 1909 roku, syn Stanisława, podporucznik rezerwy),

– Jerzy Witold Goździewicz, urzędnik pocztowy (ur. w 1912 roku, syn Józefa, porucznik rezerwy Korpusu Ochrony Pogranicza),

– Stefan Michał Mizera, zastępca naczelnika Urzędu Poczt i Telegrafu w Bielsku (ur. w 1906 roku, syn Jana, podporucznik rezerwy).

Więcej na ten temat można przeczytać w trzech artykułach z Magazynu „Poczta Polska”:

Polecam szczególnie wywiad z Markiem Kostyrzewskim, którego ojciec zginął w Katyniu.

Wczoraj Poczta Polska w charakterystyczny dla siebie sposób przypomniała o tych strasznych wydarzeniach. Firma wydała znaczek upamiętniający 70. rocznicę mordu w Katyniu.

Linki:

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: . Link bezpośredni.

2 odpowiedzi na „W Katyniu ginęli także Pocztowcy

  1. Robert napisał/a:

    Czy Poczta Polska zamierza uczcić pamięć zmarłego tragicznie Prezydenta Polski i reszty ofiar tragedii pod Smoleńskiem – wydając w trybie ekspresowym jakieś znaczki/serię/blok ?
    Chyba jest to bardzo ważne i tragiczne wydarzenie w dziejach narodu ? Wydano przecież np. znaczek po śmierci Jana Pawła II i z tego co pamiętam dawniej też powjawiały się wydawnictwo upamiętniające ważnych Polaków ?

  2. Zbyszko napisał/a:

    Oj, nie popisała się nasza poczta z katastrofą pod Smoleńskiem. Można była zrobić np. nadruk na wydanym znaczku upamiętniającym 70 rocznicę mordu w Katyniu. Można by uczcić znaczkiem pamięć wszystkich, którzy zginęli w tej katastrofie..

    Może za rok …,lepiej późno niż wcale.

    Szkoda, jescze raz szkoda…