„W zasadzie to ja głównie piszę listy…”

Kasia Robaczewska z magazynu „Poczta Polska” rozmawiała ostatnio z Panią Beatą Kawką – aktorką znaną widzom m.in. z filmu „Jasne błękitne okna”.

Otóż – moi drodzy – Pani Beata Pocztę lubi. Bywa często. Listy pisze. I kartki też…

[…] „Bardzo cieszę się, że możemy porozmawiać o Poczcie Polskiej, bo muszę Pani powiedzieć w zaufaniu, że mam do tej instytucji ogromną słabość. Bardzo lubię Pocztę Polską.

Magazyn PP: Miło to słyszeć. A z jakiego powodu tak ją Pani lubi?

– Ja bardzo często przychodzę do urzędu pocztowego. Ponieważ mam bardzo mało czasu, większość zakupów robię przez Internet. A że nie ma mnie w domu, to potem muszę biec z awizo, by odebrać swoje płyty, książki, ubrania… Idę sobie wtedy najczęściej z moim psem, siadamy w tym urzędzie i czekamy na swoją kolej.”

I tu by się wydawać mogło, że Pani Beata będzie miałam uwagi, ale…

„I to się Pani tak podoba?
– Przede wszystkim mogę obserwować ludzi. Ale obserwuję też panie, które na poczcie pracują. Nie dosyć, że uwijają się jak pszczółki, to jeszcze są niesamowicie miłe, a już szczególnie pani naczelnik tego urzędu. I nie są takie tylko dla mnie, bo gdzieś tam moją twarz w telewizji widziały. Są takie dla wszystkich. Nawet jeśli klienci nie odwdzięczają się tym samym. ”

Pani Beata – mimo licznych wizyt na poczcie – zna dobrze (hmmmm… :-) ) swojego listonosza.

„To bardzo miły, młody chłopak. Jeździ na motorku z wielką torbą pełną listów. Polubiliśmy się. Kiedy mnie nie ma, listonosz zostawia mi kartkę, że ma coś dla mnie i pyta, kiedy będę. Ja też mu często zostawiam karteczki, że na przykład dzisiaj mnie nie zastanie i żeby wrzucił awizo albo że mnie zastanie, ale dopiero po południu. I tak sobie korespondujemy. Oczywiście listy zawsze wrzuca do skrzynki. […]”

Kasia Robaczewska chciała również wiedzieć, czy Pani Beata pisze i wysyła listy. Owóż jak najbardziej, bo jak aktorka sama mówi o sobie – jest „ordynarnie konwencjonalna” :-D :

„Piszę listy. I to dużo listów. W zasadzie to ja głównie pisze listy. No i oczywiście kartki świąteczne czy okazjonalne. […]  I uwielbiam zapach listów i piękne papeterie.”

No i na koniec Pani Beata przesyła życzenia dla pocztowców:

[…] „Przede wszystkim dużo cierpliwości. Miłych, nieawanturujących się klientów, dobrych pensji, adekwatnych do wysiłku, jaki w swoją pracę wkładają. I tego, by te wszystkie zmiany, o których tak głośno, były zmianami na lepsze.”

Pani Beato – my Pani też ;-)

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: . Link bezpośredni.

2 odpowiedzi na „„W zasadzie to ja głównie piszę listy…”

  1. Kasandra napisał/a:

    w zasadzie, to film nosi tytuł „jasne BŁĘKITNE okna”

  2. KamilaRudnik napisał/a:

    Kasandro – oczywiście masz rację, bardzo dziękuję, poprawiłam!