Letnie ABC pocztowe – aaaaaaby kupić przez internet!

Wakacje trwają. Żagle, połoniny, plaże, Krupówki. Wyprawy w góry, pływanie, ogniska. Ale może gdzieś między grillem a wycieczką rowerową zajrzycie na pocztę? :)

Dziś startuje nasz nowy projekt – poradnik wakacyjny dla Was – naszych klientów. Na naszym blogu co kilka dni publikować będziemy krótkie informacje i porady, z których dowiecie się co zrobić, żeby list polecony, który przyjdzie podczas Waszej nieobecności nie został zwrócony nadawcy, jak doładować konto telefonu komórkowego w urzędzie pocztowym, czy… gdzie w Polsce zatankować niedrogie paliwo.

Zatem… Są takie chwile w życiu internauty, że czasem wyjeżdża na wakacje. Oczywiście tzw. hard juzerzy albo biorą pod pachę przenośny Internet i jadą pod namiot, albo szybciutko – gnani instynktem – znajdują kafejkę internetową prowadzoną przez „tambylców”.

I co ma zrobić taki hard juzer, jeśli jedyną uznawaną przez niego formą zakupów są zakupy w sieci? Jak sprowadzić pod namiot zakupiony właśnie na Allegro kołowrotek czy podbierak?

Ano można np. skorzystać z E-PRZESYŁKI. Dzięki naszej propozycji klient może odebrać paczkę w najbliżej położonej placówce. W tym momencie takie rozwiązanie oferuje ponad 1100 urzędów pocztowych w Polsce… and counting!

Mało tego, po zamówieniu E-PRZESYŁKI wystarczy spokojnie czekać – na ten przykład łowiąc ryby – bo Poczta da cynk mailem lub SMS-em, że Wasze zamówienie jest już do odbioru.

A tu proszę bardzo – znajdziecie na mapie placówki, w których można realizować tę usługę.

dodaj komentarz
Wpisane w Nasze usługi | Tagi: , . Link bezpośredni.

14 odpowiedzi na „Letnie ABC pocztowe – aaaaaaby kupić przez internet!

  1. Jakub Anderwald napisał/a:

    Tak na chłopski rozum, to sprzedawca musi nadać specjalnie tę e-przesyłkę, żebym potem mógł sobie wybrać gdzie ją chcę odebrać?

    Nie znalazłem jeszcze takiej opcji w żadnej Aukcji na Allegro.

  2. KamilaRudnik napisał/a:

    Jakub – zwykle kupujący i tak kontaktuje się ze sprzedawcą i ustala ostateczne warunki. Cóż stoi na przeszkodzie spytać, czy możliwa jest taka opcja? Sprzedawcy przecież zwykle idą na rękę kupującym…

  3. Dawid napisał/a:

    Salve!

    Miejmy nadzieję, że zawczasu sprzedawcy czy to z Allegro, czy też sklepów działających poza stroną z aukcjami, będą oferowali taką możliwość. Faktycznie, dobry przykład podał Pan Zbyszek (wakacje, ryby, najbliższy urząd et cetera) – wcześniej nie mogłem znaleźć jakiegoś odniesienia, które dawałoby zamawiającemu, taką korzyść vel udogodnienie.

    Pozdrawiam!

    Vale!

  4. Jakub Anderwald napisał/a:

    Kamilo, nie wiem jak często kupujesz na Allegro, ale obecnie w 90% przypadków wygląda to tak, że klikam „kup teraz”, następnie w formularzy dostawy klikam sobie na rodzaj przesyłki jaki chcę (sprzedający ustala co mam do wyboru), potem „zapłać teraz”, podaję numer karty kredytowej i za kilka dni towar ląduje u mnie w domu. Bardzo rzadko kontaktuję się ze sprzedawcą.

  5. Stanisław napisał/a:

    Pomysł dobry, natomiast stwierdzenie „hard juzerzy” jest totalną pomyłką. Radził bym unikać tego typu form.

    Pozdrawiam
    Stanisław

  6. KamilaRudnik napisał/a:

    Jakub – akurat ostatnio raz w tygodniu ;-) Ale generalnie, uśredniając – powiedzmy jedne zakupy na 1,5 miesiąca. I zawsze kontaktuję się ze sprzedawcą – po to, żeby zmienić adres przesyłki, bo w profilu mam jeden, a często proszę o wysłanie na inny, oraz po to, żeby ostatecznie potwierdzić koszt po doliczeniu kosztów przesyłki. Jeden mail naprawdę mnie nie boli, a jestem pewna i mam ‚podkładkę’, że jesteśmy ze sprzedawcą dogadani.

  7. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    Stanisławie – dziękuję za uwagi, pisząc ten tekst sam się wahałem, ale wyszedłem z założenia, że to blog, a więc posługuję się często żartobliwym, nawet lekko slangowym językiem. W dodatku wpis z założenia miał być lekki i wakacyjny, stąd taki a nie inny dobór słownictwa.

  8. Stanisław napisał/a:

    Panie Zbigniewie!

    Rozumiem, że blog z założenia ma posiadać formę mniej oficjalną. W moim odczuciu trochę jednak przesadził Pan z tym określeniem. Proszę powiedzieć, skąd Pan je wziął ? Ponieważ przebywam na codzień w środowisku akademickim, wśród młodzieży. I nigdy nie spotkałem się z takim stwierdzeniem.

    Stanisław

  9. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    Stanisławie – to po prostu zabawa słowem i żart. Wrzuć proszę frazę „hard userzy” w google – w żargonie internetowym ten zwrot bywa używany. Niemniej jednak dziękuję za uwagi, będę o nich pamiętał.

  10. Michal napisał/a:

    Na mojej poczcie są takie kolejki, że nawet nie chodzę po awizowane przesyłki (min. pół godziny czekania na odbiór).

  11. kolejny napisał/a:

    Nie dość, ze kosmiczne kolejki to jeszcze jeden wielki skwar i odór potu ‚kolejkowiczów”. Brak jakiejkolwiek wentylacji pomieszczeń nie mówiąc już o klimatyzacji. I jeszcze idź i czekaj na e-przesyłke :-). Najpierw podnieście standard obsługi i standard pomieszczeń.

  12. Przemysław napisał/a:

    Kamilo – czyli jesteś „z tych” użytkowników co to nie umieją czytać i dodawać:) Wiesz jakie to denerwujące, jak masz wszystko napisane, opisane, jedna cena przesyłki za dowolną ilość zakupów, żadnych dopłat, a na koniec Kupujący i tak wysyła maila z pytaniem o sumę… ehh, szkoda pisać…

  13. Przemysław II napisał/a:

    Imienniku drogi, ja również należę do „tych” userów, którzy wolą 3 razy się spytać o koszty związane z przesyłką zamiast potem mieć pretensje do . . . o to że musza dopłacać.

  14. Przemysław II napisał/a:

    . . . a tak na marginesie, to kiedy usługa e-przesyłka będzie dostępna z i DO wszystkich UP ?