Przegląd prasy: Poczta zaczyna się uśmiechać :)

Zupełnie przypadkiem trafiłem wczoraj na ciekawy felieton redaktora Michała Kobosko w Newsweeku. Rzecz jest o tym jak w dzisiejszych czasach, w różnych sytuacjach i miejscach traktowany jest klient. Jakby ktoś miał chwilkę załączam link.

Bardzo dziękujemy Panu Redaktorowi za sześć ale za to ciepłych słów pod adresem Poczty:

W jednych miejscach się poprawia, pani na poczcie zaczyna się uśmiechać, bank nie odsyła od okienka do okienka. Ale gdzie indziej ta sama albo narastająca arogancja, brak chęci do pomocy, życzliwego potraktowania.

dodaj komentarz
Wpisane w Poczta w mediach | Tagi: . Link bezpośredni.

16 odpowiedzi na „Przegląd prasy: Poczta zaczyna się uśmiechać :)

  1. weronkaka napisał/a:

    myślę, że problem leży po obu stronach.
    i to jest tak ” na dwoje babka wróżyła”- raz zawini klient, jakąś kosmiczną zachciewajką,
    innym razem pani z okienka, bo ma akurat zły dzień.

  2. Przemysław II napisał/a:

    Rzeczywiście wina często leży po obu stronach, tyle, że ze strony Pracownicy okienka nie powinna mieć miejsca. Jesteśmy jednak tylko ludźmi, a nie robotami i dlatego jest jak wychodzi. Jednak bardzo często (znam z autopsji) klienci wybierają się na dany UP z nastawieniem: „tutaj się będę mógł wyładować” i robią wszystko żeby dopiec . . . też człowiekowi.

  3. Łukasz napisał/a:

    Nie raz będąc na poczcie widziałem „klientów”, którzy specjalnie próbowali zdenerwować Panie z okienka. Ale nie można dać się sprowokować i tyle.

  4. weronkaka napisał/a:

    no co wy opowiadacie?
    że niby jak można nie dać się sprowokować.

    czasami pani w okienku może mieć gorszy dzień, albo zwyczajnie po iluś takich „klientach” może wyczerpać zapas cierpliwości.

    uważam, że równie dobrze można wymagać od klientów pewnego poziomu kultury osobistej.
    to, że klient płaci, to jeszcze nie znaczy, że mu wszystko wolno.

    i powiedziałabym, że ze strony klienta takie zachowanie – też nie powinno mieć miejsca.

    uprzejmość NIC nie kosztuje.

  5. Tola napisał/a:

    Nawet wiem z czego wynika ta chęć prowokacji. Utarł się wizerunek komunistycznej pani w okienku, która przed nosem stawia klientowi kartkę „Przerwa”. A tu zonk, wizerunek ten zmienił się diametralnie, jednak niektórzy klienci (głównie tacy, którzy urodzili się tylko po to by narzekać) podświadomie próbują tą panią z komuny przywrócić bo im się w głowie nie mieści, że ktoś wobec nich może być uprzejmy. Ciężko zmienić stare przyzwyczajenia i stereotypy zakorzenione głęboko w ludzkiej świadomości :)

  6. weronkaka napisał/a:

    nie wiem z czego ta chęć wynika.

    ja miewam różne spotkania trzeciego stopnia z paniami- z niektórymi się rozmawia z uśmiechem na twarzy, z innymi bywa trudniej…
    ale pani w okienku to też człowiek ;-)

    przerwy są drażniące w sytuacji: kiedy NIE są podane na tablicy- w sensie nie są jakoś wcześniej ustalone.
    i wtedy jak ktoś z zaskoczenia wystawia tabliczkę „przerwa” to ręce opadają…
    bo jakbym wiedziała, że ta przerwa będzie- to od razu stanęłabym w innej kolejce…

    raz mi się zdarzyło, że pani stwierdziła, że niby jakieś tam mają wewnętrzne zarządzenie, że więcej niż np. 20 listów przyjąć nie może…
    rozumiem, że przyjęcie poleconych jest czasochłonne, ale w kolejce nie stoi się też dla przyjemności…

    nadal jestem zdania: że wina jest równa, i leży po obu stronach.
    czasem więcej po jednej stronie, czasem – po drugiej. ale rachunek końcowy jest taki sam: 50:50.

  7. Przemysław II napisał/a:

    I właśnie w tym jest problem, że Klienci przychodzą na Urząd Pocztowy zapłacić/nadać/odebrać i zachowują się zgoła odmiennie niż gdy są w Banku. Z czego to wynika ? Ze strachu, że Banki wiedzą o nich więcej i boją się podskoczyć ?
    To Ludzie Ludziom zgotowali takie życie !

  8. serwis komputerowy napisał/a:

    Ja tylko mam taką sugestię, że warto by w Poczcie Polsce wdrożyć system monitoringu przesyłek online jakich często używają prywatni spedytorzy. Dziś wysyłając paczkę która posiada swój UNIKALNY NUMER nie wiemy, co się z nią dzieje… I to jest duży minus.

  9. weronkaka napisał/a:

    @serwis
    ale przecież JEST już system do śledzenia paczek….
    http://sledzenie.poczta-polska.pl/

  10. Przemysław II napisał/a:

    Wracając do artykułu – dobrze się zaczyna dziać jeśli Media piszą też dobrze o Poczcie, bo już mi się przejadły artykuły na zamówienie „brzydko się chwytającej” prywatnej konkurencji, która sama działa nie do końca uczciwie (dociążanie), a wytyka głośno rzekomą niuczciwość (dumping cenowy) Poczty.

  11. basia napisał/a:

    I tak trzymać, my się uśmiechamy a ludzie to dostrzegają. Z czasem zmieni się nasz wizerunek. Tylko dajmy sobie szansę

  12. lajkonik napisał/a:

    W poczcie pracownik ma szeroką gamę usług, czynności, która musi znać obsłużyć i ma czas się uśmiechnąć. Porównuje różne instytucje i w Poczcie jest o krok do przodu.Słowo!!!Oczywiście ludzie są wszędzie różni. Dobra uwaga Przemysława II porównująca do Banków.Coś w tym jest!!!Różnica jest chyba taka, że do Banku nie przychodzą wszyscy a na pocztę tak. Jak w jednym z odcinków „Kiepskich” trzeba się wyżyć na listonoszu Edku bo przecież przynosi wezwanie o niespłaconej racie, zawiadomienie o podwyżce czy wezwanie do sądu albo karę za niezapłacony mandat. Na kogo wylać swoją frustrację? Na Pani z okienka i nawet gdy się uśmiecha to taki klient powie „co się Pani tak głupio śmieje…”

  13. kuti napisał/a:

    Z życia wzięte: miałam do nadania 30 poleconych, chciałam zrobić to w największym w tym mieście UP. Godzina wczesnopopołudniowa, podchodzę do okienka,mimo, że okienka czynne dwa i 2 osoby w całym urzędzie, to pytam gdzie najlepiej stanąć jesli mam tyle listów(pytam, bo miałam już nauczkę w tym UP), pani na to, że to obojętne, ale czy nie mogłabym przyjśc kiedy indziej, bo „tyle listów całkowicie rozreguluje pracę urzędu”.SZOK!!!Jedyne, czego klienci chcą od pań w okienku, to PROFESJONALIZM, na uśmiech dawno przestałam liczyć…:(

  14. Ania napisał/a:

    Bo te panie tylko się uśmiechać potrafią i śmiać się z klientów, którzy szukają swoich przesyłek. Kiedyś jedna pani w okienku była zdziwiona jakbym chciała od niej koli mięsa, a nie list, który już dawno powinnam mieć. I chyba coś jest nie tak, skoro list raptem 20 kilometrów pokonuje ponad tydzień. Nie wiem, czy ktoś tak długo stał w korku, czy ten list (niejeden zresztą) poleżakował sobie kilka dni, aż sobie ktoś o nim przypomniał. Ja rozumiem, że praca na wsi jest trudna, ale tylko kompletny brak profesjonalizmu i totalne lenistwo może doprowadzić do takiego stanu rzeczy.

  15. KamilaRudnik napisał/a:

    Aniu – ponownie – jeśli masz uwagi do pracy poczty i jakości świadczonych usług – napisz proszę na skargi[at]centrala.poczta-polska.pl.

  16. Arab napisał/a:

    Frustracja klientów wyładowywana na pracownikach poczty często zakorzenia się w wyjątkowo długim czekaniu w kolejce. W gruncie rzeczy do czekania wszyscy jesteśmy przyzwyczajeni, to widok 5 okienek zamkniętych i jednego czynnego, do którego kolejka wielokrotnie zakręca, tak nas denerwuje. Pracownicy poczty powinni być przygotowani na wrogość i niemiłe słowa ze strony klientów, tak jak pracownik działu reklamacji w jakiejkolwiek innej firmie do narzekań i zdenerwowania klientów. Podstawy psychologii kontaktu z klientem…