Pocztowy pluton na Fejsie

Uwaga, uwaga! Внимание, внимание! Achtung, achtung! – powoli zbliżamy się do okrągłej liczby na Facebooku. Niebawem, przybędzie nam fan z numerem 2000.

W związku z tym, tak sobie wykombinowaliśmy, że osoba która trafi 2 tys. w tym „pocztowym totku” otrzyma z mojej małej szafy pancernej ;) –  wydawnictwa filatelistyczne – niespodzianki.

A może… pójdziecie na stronę http://facebook.com/pocztapolska… a może polubicie nas, a nawet klikniecie „Zaproponuj znajomym”?  Możecie zrobić im prezent :)
No to co – czas start!

2011.02.03
I oto mamy dwutysięcznego fana – a raczej fankę :) Do Pani Joanny wędruje niespodzianka w postaci trzech folderów filatelistycznych; z Chopinem, Katyniem i Bitwą pod Grunwaldem.
Gratulujemy! :)

dodaj komentarz
Wpisane w Aktualności | Tagi: . Link bezpośredni.

7 odpowiedzi na „Pocztowy pluton na Fejsie

  1. weronkaka napisał/a:

    niespodzianki zawsze love !
    ;-)

  2. Przemysław II napisał/a:

    No i jeno pogratulować wypada ! ! !
    Ja „Lubię to!” już od jakiegoś czasu więc szans na załapanie nie było . . . ale moze inny konkursik będzie ?

  3. super - poczta rządzi napisał/a:

    Dziwa nad dziwami się dzieją… na Targówku (Warszawa)

    Czas się cofa… ?

    Pewnie wielu czytelników traktuje znalezione w skrzynce pocztowej awiza z przeszłości z pobłażaniem – i w na tym żeruje ten twór… Poczta Polska

    Takie coś nazywa się ‚antydatowanie’ i jest to przestępstwo, jeden z rzodzajów fałszerstwa.

    Kilka razy znajdowałem awiza z przeszłości…

    Kilka dni wstecz niby nic…

    Tylko jest jeden szczegół – codziennie dwa razy sprawdzam skrzynkę. Rano idąc do pracy i wieczorem wracając. I podobnie w weekendy – co najmnie raz dziennie: rano.

    Dlatego w osłupienie wprawiają mnie awiza z przeszłości.

    Podam realne wyjaśnienie jakie przyszło mi do głowy na podstawie kilku lat obserwacji
    druków awizo w mojej skrzynce pocztowej – trzy powtarzające się typy zdarzeń
    1 – jestem w domu, rano sprawdzam skrzynkę – pusta, nie wychodzę na krok cały dzień,
    sprawdzam wieczorem, jest awizo antydatowane (nie zawsze ale na ogół), nikt nie dzwonił… nie pukał…
    2 – w nawiązaniu do [1], któregoś dnia znajduję w skrzynce awizo z datą próby doręczenia sprzed kilku dni, mimo że od tygodnia codziennie rano i wieczorem zaglądam do skrzynki, bo oczekuję na ważną dla mnie przesyłkę
    3 – przy odbiorze na poczcie próbuję zgłosić ‚działalność’ oszusta/fałszerza/cwaniaka,
    słyszę ze to nie możliwe bo to obca firma
    wnioski:
    ‚Donosiciel’ jest sprytny; pobiera przesyłki z punktu pocztowego, ale nie traci
    czasu i paliwa na ich dowóz (tak odrazu – poczeka na inną okazję), wypisuje fikcyjne awiza, bez wizyty u odbiorców, a paczki
    wieczorem odwozi na pocztę (niedoręczenia): same korzyści, nie traci czasu, paliwa i nie musi targać tych paczek (czasami ciężkich) bo leżą w samochodzie, nie styka się z klientami itp…
    Kiedy zbliża się termin przepadnięcia przesyłki, albo drugiego awizo, dostarcza (podrzuca)tamto wystawione np. tydzień temu awizo, albo awizo powtórne, po cichu podrzucając je do skrzynki
    (przecież nie będzie targał tych kilogramów), albo ryzykował kontaktu z odbiorcą (sic!).
    No i w rezultacie klient, znajduje np. 8 lutego w skrzynce awizo z datą 3 lutego 16:00 mimo że tego popołudnia był w domu. Super. ‚Wszyscy’ są zadowoleni: poczta ma ‚papiery’ że była próba doręczenia, doręczyciel jest jedynym świadkiem że ta próba była, a klient (czyli prl-owski petent) … całuje klamkę w urzędzie, bo nie ma przewidzianej ścieżki reklamacji – ta firma nie ma procedury reklamacji (urzędniczka w urzedzie pocztowym po zmuszeniu przyjęcia skargi, notuje ją na kawałku makulatury i nie jest w stanie podać numeru zgłoszenia), a wszyscy mamy telefony komórkowe lub płatną telewizję i wiemy że reklamacja ma być zanotowana, przyjęta, obwieszczona jako taka klientowi (i podany numer reklamacji i termin odpowiedzi). poczta polska egzystuje w pierwszej połowie 20 wieku, – fajne many 21 wiek, iso-9000, a tu z zza krzaka wyskakuje prl-ek.
    Myślę że Poczta Polska jest świadoma tego procederu i wie że doręczyciele nie wożą paczek
    tylko antydatowane awiza, przy okazji doręczania (wsadzania do skrzynek) innych listów. Czyli doręczają dopiero te listy, razem ze schomikowanymi drukami awizo. Jest to notoryczne, nawet dzisiaj na poczcie podczas próby zgłoszenia reklamacji, współ-kolejkowicz powiedział mi że to co opisuję – jest normalne/standardowe. Czy musimy się godzić na taki poziom obsługi. Zdarza się że starszy człowiek oczekuje kilkunastokilogramowej przesyłki, siedzi całymi dniami w domu bo jest inwalidą, a mimo to opiekun z PCK przynosi mu ze skrzynki awizo. „Brawo – poczto”. Od ponad 20 lat nie zdarzyła mi się w domu wizyta współpracownika / doręczyciela / donosiciela / listonosza poczty polskiej z listem poleconym zawsze są to awiza w skrzynkach (magicznie się pojawiające) – to nie może być przypadek. Kwitnie zoptymalizowany mechanizm rolowania bezbronnego klienta. I dlatego ta firma/instytucja razem z PRL powinna być w końcu pogrzebana. No ile można…?

  4. KamilaRudnik napisał/a:

    Czy składałeś reklamację, albo chociaż skargę? Możesz to zrobić pisząc na adres skargi[at]centrala.poczta-polska.pl. Doręczyciel oczywiście nie powinien się tak zachowywać, ale bez bliższych szczegółów nie możemy Ci w żaden sposób odpowiedzieć.
    Możesz również zlecić nam pozostawianie listów poleconych w skrzynce pocztowej (oczywiście dotyczy to przesyłek bez zwrotnego potwierdzenia odbioru i o rozmiarze pozwalającym na wrzucenie przez otwór wrzutowy).

  5. zawiedziona napisał/a:

    Wczoraj o3małam walentynkę z Anglii od mojego męża w która włozył mi jedyne 10 funtów zamiast kwiatów których nie był w stanie mi dac osobiscie. Jestem strasznie zawiedziona Pocztą Polska bo walentynka doszła pognieciona, koperta otwarta a pieniążków nie było. Zamist nazwy Poczta nazwijcie sie złodziejami to bardziej do was pasuje!!!!

  6. Tomek - Pobierowo napisał/a:

    To ja sobie spokojnie z polubieniem poczekam do 3000 tys użytkowników :) Na poczcie jestem niemal codziennie bo mam skrytkę, postaram się ją polubić i wstrzelić się w te 3000 – może pierwszy raz w życiu coś wygram? ;)

  7. Piotr napisał/a:

    2500 już !!! :)