Wola woli pocztę

Urlop, urlop i po urlopie. Wraca człowiek do pracy i od razu wpada w ręce ciekawy artykuł.

– Sklep spożywczy i poczta niezbędne – taki tytuł możemy znaleźć we wczorajszym dzienniku Metro Warszawa.
Instytut PBS DGA na zlecenie jednego z developerów sprawdził jakie oczekiwania wobec otoczenia mają mieszkańcy warszawskiej Woli.
Okazało się, że w kategorii „usługi” aż 64 proc. ankietowanych uznało, że chciałoby mieć w swojej bliskiej okolicy placówkę pocztową, podobny odsetek chciałby mieć w pobliżu bank.

A każdy mieszkaniec Woli (i całej Polski!) mapę naszych placówek znajdzie tu: http://www.poczta-polska.pl/mapapp/.

dodaj komentarz
Wpisane w Poczta w mediach | Tagi: . Link bezpośredni.

7 odpowiedzi na „Wola woli pocztę

  1. Przemysław II napisał/a:

    No to nie pozostaje nic innego jak otworzyć filię UP w kooperacji z mikrooddziałem banku pocztowego . . . i zadowolenie mieszkańców z działań developera rośnie ;-)

  2. Yasper napisał/a:

    Ale konkurencja nie śpi i może to oni otworzą punkt pocztowy.

  3. Przemysław napisał/a:

    A moi (i nie tylko moi) dostawcy z Chin też mają prośbę do Poczty Polskiej. Otóż marzy im się aby strona śledzenia przesyłek była także w języku angielskim. To dla nich ważne. Akurat przesyłki zagraniczne są bardzo dokładnie śledzone przez PP. To co da się? Przecież to nie jest dużo pracy dla admina. Wystarczy przetłumaczyć kilka formułek na angielski a potem może jeszcze na niemiecki i francuski.

  4. dominek napisał/a:

    czemu nie działa możliwość śledzenia przesyłek

  5. sadul napisał/a:

    Wawer również woli pocztę, i to bardzo, ale normalnej, a nie takiej, jaka jest obecnie, gdzie zmuszony jestem spędzać najlepsze chwile swego życia.

    Zaraz, jakie „chwile”??? Całe długie godziny!

    Ile dób w przeliczeniu spędziłem już w kolejkach na poczcie?!

  6. Monika napisał/a:

    Poczta to podstawa, jeszcze żeby zamiast jednego okienka, bywało otwartych więcej, to już byłaby pełnia szczęśliwości :)

  7. Henryk L. napisał/a:

    Cenimy sobie Pocztę wszędzie, nie tylko na warszawskiej Woli. Pewne pomysły modernizacyjne spowodują – niestety – że Poczta straci wielu klientów. Przykładem nieracjonalnej modernizacji jest zmiana sposobu przesyłania pieniędzy. Tradycyjny przekaz pocztowy zastąpiono „przekazem elektronicznym”. Dotąd było tak, że klient wypełniał znany wszystkim formularz, podawał do „okienka” wraz z gotówką, i po kilku sekundach otrzymywał pokwitowanie (z ewentualną resztą gotówki). Obecnie wszystkie dane wpisywane są do komputera „pod dyktando” klienta, który nie zawsze mówi wyraźnie. Często musi powtarzać, bo nie jest rozumiany z innych powodów. „Panienka” jednym palcem wystukuje dane na klawiaturze, co chwila sprawdzając, czy nacisnęła klawisz właściwy. Dla oczekujących w kolejce trwa to całe „wieki”. Dane osobowe wykrzyczane przez klienta wołają o pomstę nie tylko autorów ustawy o ich ochronie – w ogóle temat do kabaretu. Poczta oszczędza na drukach ALE KOSZTEM CZASU KLIENTÓW I STRAT POCZTY (bo klienci przestaną korzystać z tej usługi). Gdzie tu logika?