Listonosz znaczek Ci sprzeda

Jak myślicie sobie o pracy listonosza, to jakie usługi pocztowe przychodzą Wam do głowy? Doręczanie listów? Tak. Doręczanie rent, emerytur i różnych przekazów? Tak. A sprzedaż znaczków?…Również tak ale nie tylko. Jest tego znacznie więcej.

Co jeszcze robią listonosze?
Ano np. obsługują osoby niepełnosprawne. Doręczają im do mieszkań listy, przynoszą przekazy oraz przyjmują od nich przesyłki, by nadać je w placówce.

Listonosz dźwignią prasy
Nasi listonosze przyjmują także zamówienia i przedpłaty na prenumeratę prasy  oraz doręczają zamówione egzemplarze. Podczas obsługi rejonów sprzedają  kartki pocztowe, okolicznościowe, koperty i widokówki. W rejonach wiejskich przyjmują także listy nierejestrowane, polecone, przyjmują przekazy pocztowe, przyjmują wpłaty na rachunki bankowe, wyjmują z nadawczych skrzynek pocztowych nadane za ich pośrednictwem przesyłki pocztowe, dowożą i pobierają ładunek z agencji pocztowej, działającej w obsługiwanym rejonie doręczeń.

Za pan brat z Nestorem
W ramach współpracy Poczty z Bankiem Pocztowym listonosze dostarczają gotówkę, zamówioną przez posiadaczy Pocztowego Konta Nestor. Tego typu rachunki prowadzone są dla osób pobierających renty i emerytury. Wielu listonoszy sprzedaje także usługi finansowe Banku Pocztowego czy produkty ubezpieczeniowe.

dodaj komentarz
Wpisane w Nasze usługi. Link bezpośredni.

19 odpowiedzi na „Listonosz znaczek Ci sprzeda

  1. skarga napisał/a:

    jestem nie zadowolony z pracy poczty polskiej i obsługi dotyczy to miasta czarna bialostockqa

  2. Maximus napisał/a:

    hmmmm….Maximus wita PP po długiej przerwie….co tam słychać u byłego prezesa ? :))

  3. UP KUTaNO napisał/a:

    w kutnie wszystko gra! gra gitara a poczta za… rabia na browara

  4. up koluszki napisał/a:

    w koluszkach licytacja super, ale popychacze do zaworów to średni łup :(

  5. Andrzej Mańka napisał/a:

    Witam Pana serdecznie,

    dawno temu zmieniłem adres zamieszkania (a także zameldowania). Jako że na mój stary adres zamieszkanie przychodzą co pewien czas jakieś przesyłki poprosiłem „moją” dawną pocztę o przesyłanie korespondencji na nowy adres. Przedstawiłem nowy dowód osobisty itp. Dowiedziałem sie jednak, ze nie każda przesyłka może zostac mi doręczona pod wskazany adres, m. in. z rozmaitych urzędów lub z wydziałów cywilnych sadów.

    DLACZEGO?

    Przecież to jakaś niedorzeczność. Dlaczego Poczta Polska nie moze przekazywać mi PEŁNEJ KORESPONDENCJI pod nowy adres? Taka sytuacja może okazać się skrajnie niekorzystna dla mnie: oto bowiem dwukrotna próba doręczenia – mimo, iż Poczta zna mój nowy adres – będzie traktowana przez nadawcę jako skutecznie doręczona (w świetle prawa polskiego). Co stoi na przeszkodzie, by Poczta Polska doręczała PEŁNĄ KORESPONDENCJĘ pod właściwy adres?

    Będę wdzięczny za szybką odpowiedź, pozdrawiam

    Andrzej Mańka
    am@5oclock.pl
    tel. 0503 572 842

  6. Piotr Moniuszko napisał/a:

    Witam serdecznie.

    Szkoda, że rzecznik PP S.A. tak mało wie o pracy listonoszy, gdyż taki wniosek nasuwa się po tej lekturze, a wystarczyło porozmawiać z pierwszym lepszym listonoszem napotkanym na mieście, by swą wiedzę na temat pracy listonoszy wzbogacić.

    Pozdrawiam

  7. Piotr Moniuszko napisał/a:

    No tak trochę konstruktywnej krytyki pod adresem rzecznika i … komentarz usunięty. Nieładnie.

    Pozdrawiam

  8. Piotr Moniuszko napisał/a:

    No nie, jestem pod wrażeniem. I to pozytywnym. Usunięty wpis powrócił, nawet następny. Duży szacun:)
    Pozdrawiam

  9. zwykłyKowalski napisał/a:

    Chciałem dziś kupić na Poczcie Głównej w Krakowie 30 zwykłych znaczków. Na dwie godziny przed końcem pracy urzędu żadna z pań nie miała takiej ilości. Bez pozdrowień.

  10. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    @zwykłyKowalski: Sprawdziliśmy dokładnie zgłoszoną sytuację. Przykro mi, że miała ona miejsce, ale chciałbym wyjaśnić kilka kwestii.
    W tym dniu w UP Kraków 1 czynnych było 7 stanowisk obsługi klientów (4 w dużej sali operacyjnej i 3 – w małej). Każde z nich sprzedawało znaczki pocztowe. Mogła wystąpić sytuacja, że w danej chwili jakiś pracownik nie dysponował konkretnym nominałem znaczka w ilości 30 sztuk, ale z pewnością nie dotyczyło to wszystkich stanowisk i całej placówki.
    Asystent przy okienku pocztowym ma przy sobie tylko tak zwany „awans” – czyli przydzieloną do sprzedaży ilość poszczególnych nominałów znaczków, które w razie potrzeby uzupełnia. W zależności od placówki pocztowej, potrzeb te ilości i nominały mogą być różne, a pod koniec dnia pracy ich ilość czasem wydatnie maleje. Może się zatem zdarzyć, że czegoś na chwilę zabraknie. Wtedy pracownik musi skorzystać z zapasów magazynowych.

  11. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    @Piotr Moniuszko: Nic nie musiało powracać bo nie było usuwane:)

  12. zwykłyKowalski napisał/a:

    Dziękuję za wyjaśnienia. Zwykły Kowalski jest w takich sytuacjach rozgoryczony podwójnie, bo 1) myślał, że na Poczcie Głównej sprawę najszybciej załatwi, 2) stracił 20 min. w kolejce.

  13. Przemysław napisał/a:

    @Zbyszku: braki nominałów są normą w każdym chyba UP, gdyż jak to nazywacie „awans” jest śmiesznie mały. Pomijam juz fakt, że PP nie „dorobiła się” pojedynczych nominałów dla bardzo podstawowych kwot jak 4,60 5,70, 6,20. A to juz przecież kilka lat bez zmiany cennika.
    Ja sie spotykam z codziennym zdumieniem „PzO” chcąc kupić np. 30 znaczków po 1,95. I to około godziny 8 rano…
    Wiem, że i tak napiszesz, że przecież były w innym okienku na 2 albo 3 czynne (na głównej poczcie w Opolu). Ale to nie o to chodzi. Tylko o to, żeby na poczcie w końcu zamiast Bareji zapanowała normalność…

  14. TI TI UUU napisał/a:

    WSZYSTKO SUPER TYLKO SIĘ ZASTANAWIAM OD KIEDY POCZTA POLSKA ZATRUDNIA NIELETNICH LISTONOSZY BO U MNIE W NOWYM MIASTECZKU 67-124 JEST DWÓCH PRZEZ OKRES WAKACJI LISTY ROZNOSZĄ DZIECI NAWET CZASEM ZDARZAŁO SIĘ ŻE POLECONE MAM NADZIEJE ŻE OD JUTRA SIĘ TO SKOŃCZY W KOŃCU WRZESIEŃ 8 LATKOWIE I 13 LATKOWIE WRÓCĄ DO SZKÓŁ. PO NOTORYCZNYM ODBIERANIU POCZTY O D SĄSIADA I KILKU SKARGACH NA POCZCIE U PANI NACZELNIK BRAK ODZEWU TOTALNA OLEWKA, ALE NIE MA SIĘ CO DZIWIĆ JAK TO PANI NACZELNIK STWIERDZIŁA W MOJEJ MIEJSCOWOŚCI SA JESZCZE DWA BANKI JAK SIĘ NIE PODOBA . MAŁO TEGO JUŻ SIĘ POWOLI PRZYZWYCZAJAM ŻE DOSTAJE LISTY W SOBOTĘ W NIEDZIELE. MAM ZAMIAR NAPISAĆ DO JEDNEJ Z GAZET ABY OPISAŁA DZIAŁANIA POCZTY POLSKIE NA PODSTAWIE PLACÓWKI W NOWYM MIASTECZKU I ZASKAKUJĄCE PRAKTYKI WŚRÓD PRACOWNIKÓW . JEDNYM SŁOWEM CHAMSTWO I AROGANCJA.

  15. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    @TI TI UUU: Sprawdzę sytuację i postaram się jak najszybciej udzielić odpowiedzi.

  16. anna-maria napisał/a:

    TI TI UUU widzę że bardzo nie lubisz swojego listonosza, a ja na kierowniczkę nie powiem złego słowa. W ogóle na naszej poczcie pracują same miłe panie. Zawsze pomagają mojej babci wypłacić pieniądze z konta. Nie robią problemów.

  17. Peps napisał/a:

    @TI TI UUU

    nie ma to jak po prostu szukać problemu na siłę!! Przestań marudzić, bo ja nie widzę nic złego w dostarczeniu listu w sobotę czy niedzielę, lepsze to niż w poniedziałek wtorek… malkontenci …!

  18. UCZCIWY napisał/a:

    @TI TI UUU muszę się z tobą zgodzić. Uważam że obsługa na poczcie w Nowym Miasteczku jest tragiczna. Panie które tam siedzą z panią naczelnik na czele są opryskliwe i wygląda na to że zajmują się wszystkim oprócz pracy. Żeby wysłać paczkę nieraz trzeba czekać pół godziny. Jestem częstym klientem poczty polskiemu i nie byłem świadkiem żeby na poczcie w Nowym Miasteczku były otwarte dwa okienka. @TI TI UUU cieszę się że ktoś poruszył ten temat.

  19. MiuMiu napisał/a:

    a może ktoś doradzi co zrobić w sytuacji gdy zamówiona prenumerata nie dochodzi mimo ze gazeta od tygodnia jest dostępna w kioskach? Nie po to zamawiam prenumeratę danej gazety żebym musiała się martwic czy przyjdzie. Bo nie dość ze gazety mogę potem nie dostać w kiosku to na dodatek zapłacę podwójnie.