Nie wysyłaj listu do Azora

A czy ty wiesz gdzie Twój pies zamawia karmę? – taki dowcip od niedawna krąży po sieci.

Żarty żartami ale tu powstał pewien problem prawny z którym zaczęli się do nas zwracać dziennikarze. Czy zwierzę może nadać lub odebrać przesyłkę?? A to było tak…

Sprawa jest bardziej skomplikowana niż to się początkowo wydaje, gdyż dotyka litery prawa. Prawo obowiązuje wszystkich operatorów pocztowych działających w Polsce. Przesyłka może być nadana tylko pod wskazany przez nadawcę adres. Adres to zgodnie z prawem pocztowym, oznaczenie adresata przesyłki oraz miejsca doręczenia. Adresatem natomiast jest oczywiście podmiot określony przez nadawcę jako odbiorca przesyłki.

Do tego miejsca wszystko wygląda w porządku. Jest nadawca, jest odbiorca i adres.

Ale tu zaczynają się schody: podmiotem stosunku cywilno – prawnego, zgodnie z kodeksem cywilnym, może być tylko osoba fizyczna, osoba prawna lub jednostka organizacyjna nie posiadająca osobowości prawnej czyli np. szkoła lub szpital. Stosunkiem cywilno – prawnym jest także bez wątpienia relacja operatora pocztowego z adresatem.

W skrócie oznacza to niestety, że nasz czworonożny przyjaciel nawet z imieniem i nazwiskiem, nie jest ani osobą fizyczną ani prawną a tym bardziej jednostką organizacyjną, dlatego zgodnie z prawem nie może być adresatem korespondencji.

Wszystkim miłośnikom zwierząt na pocieszenie mogę jedynie zanucić:

„Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w domu mam chomika, kota rybki oraz psa”

dodaj komentarz
Wpisane w Nasze usługi. Link bezpośredni.

3 odpowiedzi na „Nie wysyłaj listu do Azora

  1. Desdemonalisa napisał/a:

    Witam
    Zwłaszcza, jesli zawiera dobrą gatunkowo marychę, którą inne psy wywęszą :))) Strata niepowetowana.
    Ale z doręczeniem przesyłki z jakąś inna zawartością, np. gryzaczkiem na urodziny ukochanego psa, chyba by Poczta nie miała problemów? Bo cóż by doręczający począł na oświadczenie ludzkiego właściciela takiego psa, że adresatem przesyłki, zwykłej albo poleconego, albo paczki jest pies? Napisałby „Zwrot, adresat nie posiada osobowości prawnej, gdyż jest psem” ? :))
    Sądzę, że i listonosz i właściciel psa, albo i konia szczerze by się uśmiali, a właściciel pokwitował odbiór jako dorosły domownik. Chociaż w gruncie rzeczy…właściciel zwierzęcia mógłby zostać potraktowany w majestacie prawa jako przedstawiciel ustawowy.
    Bardzo sympatyczna notka, na pograniczu prawa i życia :))
    Pozdrawiam

  2. SOBOTNI DYŻUR napisał/a:

    Aż fizycznie czuję, jak poprawia mi się humor… :D Naprawdę taka sytuacja miała miejsce na poczcie…? Normalnie nie chce się wierzyć. Heheheh

  3. Magali napisał/a:

    Standardy obsługi klientf3w w Poczcie Polskiej nie odaibgeją od standardf3w w innych firmach , placf3wkach. Chodzi o czas obsługi o zachowanie pracownikf3w. Co nie oznacza, że nie ma rzeczy do poprawienia Tylko, że Poczta ma duzo placf3wek to w niej ogniskuje się całe spektrum społeczeństwa, to nie jest klient skierowany na jedną usługę, klient socjologicznie, rynkowo zdefiniowany. I nie przesadzałbym z tym utyskiwaniem na pocztę Prawdziwa konkurencja dopiero się pojawi i wtedy rzeczywiście będziemy mogli sprawdzić czy list ze Stargardu Szczecińskiego do Ustrzyk Gf3rnych będzie w tych firmach kosztował tyle samo co list z Warszawy do Poznania. Wątpię A na razie to tylko w Poczcie nie rf3żnicuje się ceny od ilości kilometrf3w i trzeba oddać Poczcie Polskiej w tym względzie szacunek.