Widmo komunizmu krąży nad… właśnie – nad czym?

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem felieton Pana Ryszarda Petru w Dzienniku Gazecie Prawnej m.in. na temat Poczty Polskiej. Generalnie wszystko byłoby OK, poza kilkoma – drobnymi jak sądzę – nieścisłościami.

„Pierwsze primo” – państwo zawsze pomoże monopoliście. To zdanie słyszymy jak mantrę powtarzaną przez wielu ekonomistów i dziennikarzy. Otóż chciałbym podkreślić, że jeśli chodzi o Pocztę Polską to od ponad 10 lat firma nie dostała żadnego dofinansowania do usług powszechnych z budżetu państwa. Chcemy również, by w dalszym ciągu Poczta była w stanie na siebie zarobić.

Dalej – Poczta Polska to monopolista. Hmm, spójrzmy na rynek paczek – Poczta ma tu około czterdziestu kilku proc. Rynek listów – Monopol? – Tak ale tylko na papierze – wiemy przecież, że konkurenci omijając przepisy wchodzą na rynek przesyłek do 50 gram. Wiemy?

Nie ma czegoś takiego jak darmowy lunch

Panie Ryszardzie – Pan jako ekonomista powinien to wiedzieć. Wie Pan, że monopol, o którym Pan mówi w przypadku Poczty ma za zadanie m.in. finansowanie sieci placówek pocztowych na wsiach? Czy wie Pan, że zgodnie z polskimi przepisami Poczta na każde 7 tys. mieszkańców w mieście i 85 kilometrów kwadratowych poza miastem, musi mieć swoją placówkę? A słyszał Pan, że zgodnie z prawem minimalna liczba placówek, jakie musimy utrzymywać to 8240? To kosztuje. Jak Pan sądzi – dlaczego nasi konkurenci nosa nie wyściubią poza większe miasta? Oni po prostu nie muszą.

Oczywiście nie oznacza to, że Poczta nie ma do odrobienia jeszcze wielu prac domowych. Owszem – ma. W tym momencie trwa restrukturyzacja, także restrukturyzacja zatrudnienia. Zmieniamy ofertę na bardziej dopasowaną do oczekiwań klientów. Przykłady? Wprowadzamy przesyłkę dedykowaną osobom handlującym w internecie czy rozwiązania dla masowych nadawców. Chcemy być operatorem z wyboru, a nie z przymusu.

Dlatego gorąco zachęcam do głębszego spojrzenia na rynek pocztowy w naszym kraju!

dodaj komentarz
Wpisane w Poczta w mediach | Tagi: . Link bezpośredni.

8 odpowiedzi na „Widmo komunizmu krąży nad… właśnie – nad czym?

  1. michal napisał/a:

    Szanowny Panie Rzeczniku

    Powiada Pan ze 8240 placowek?hmmm…a raport NIK Pan czytal??dosc wyraznie NIK zarzuca poczcie ze tyle powinna miec a w rzeczywistosci NIE MA!!!prawie 800 placowek to placówki WIDMO-tzw ZAWIESZONE a w rzeczywistosci ZAMKNIETE.i kto tu utrzymuje fikcje i robi z ludzi matołów?

    z wyrazami szacunku

    Michal

  2. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    michal: Dziękuję za Twojego posta. W najbliższych dniach postaram się wyjaśnić tę sprawę.

  3. Wiesław napisał/a:

    Chyba to prawda , ponieważ na mojej poczcie jak za dawnych czasów kolejki , pracownice poruszają się jak muchy w smole na wszystko mają czas tylko nie na obsługę klienta ostatnio wysłałem list polecony priorytet minęło dwa dni i jeszcze nie dotarł do adresata , nadany w Gdańsku a adresat w mieszka w Gdyni . Zamiast zajmować się tym do czego jest powołana to na każdej poczcie jest sklep z 1000 drobiazgów , a szczycą się taką operatywnością

  4. Przemysław napisał/a:

    To nie robienie z ludzi matołów tylko próba zmiany filii urzędów pocztowych w tańsze w utrzymaniu agencje pocztowe. Nie wszędzie sie da i dlatego zawiesza sie działalności nierentownych placówek, co czyni każdy odpowiedzialny gospodarz. W związku z tym pytanie: Michale czy po uwolnieniu rynku usług pocztowych operator narodowy, którym mógłby być mianowany np InPost, da radę i będzie chciał posiadać te Twoje 8240 placówek ?
    Nie wydaje mi się to realne . . .

  5. ZbigniewBaranowski napisał/a:

    michal: Zgodnie z obietnica przesyłam, mam nadzieję wyczerpującą odpowiedź na Twoje zarzuty: Poczta Polska, zgodnie z wymogami prawa, zobowiązana jest do utrzymywania ogółem w skali kraju 8240 placówek pocztowych oraz zachowania wskaźników dostępności do usług pocztowych na poziomie 7000 mieszkańców na 1 placówkę w mieście o 85 km2 powierzchni na obszarze wiejskim. Aktualnie stan placówek pocztowych wynosi 8357, z tego 3814 w mieście i 4543 na wsi.
    Obecnie dostępność do powszechnych usług pocztowych kształtuje się na poziomie 6,1 tys. mieszkańców w mieście i 64,1 km2 powierzchni na wsi, a więc znacznie przewyższa wskaźniki wymagane.

    Obecnie zawieszonych jest 416 placówek pocztowych, tak więc do wypełnienia wymogu utrzymania 8240 placówek pozostaje 117 placówek.

    Problem placówek zawieszonych dotyczy głównie agencji pocztowych (prawie 90% wszystkich zawieszeń) i nie leży po stronie Poczty lecz głównie po stronie agentów.
    Zawieszenia agencji pocztowych związane są najczęściej z odmową agenta w kontynuowaniu prowadzenia działalności gospodarczej, urlopami agentów czy też przerwami w pracy spowodowanymi zwolnieniami lekarskimi agentów. Wiele z tych zawieszeń to zawieszenia krótkotrwałe.

    Zdarzają się przypadki zawieszeń długotrwałych, jednak są to najczęściej sytuacje losowe, związane np. z trudnościami ze znalezieniem nowego kandydata na agenta na danym obszarze, czy w danej miejscowości. Należy podkreślić, iż aby prowadzić działalność agencyjną należy mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą. A ponieważ 78% stanu wszystkich agencji stanowią agencje zlokalizowane na obszarach wiejskich, tak więc częste są przypadki, że jednostki organizacyjne Poczty Polskiej prowadzą długotrwałe poszukiwania chętnych do prowadzenia agencji pocztowych.

  6. zbigniew/listonosz napisał/a:

    Szanowni Panstwo,
    w naszym kraju utarło sie, ze wszystko co duze jest złe i nie daje perspektyw.Kazdy maly operator ktory wchodzi na rynek wyraza swoje roszczenia. Bo jemu sie nalezy wszystko co my mamy jako „monopolisci”. Nasz majatek/pocztowy/jest wypracowany przez lata i za ciezko zainwestowane pieniadze. Skąd wiec pomysły ekonomistow, ze musimy z tego oddac innym jakąs częsc. Skoro oni zaczynaja dzialalnosc, niech pokaza „jaja” i w kilka lat sie dorobia majatku i struktury takiej jak nasza.
    dam przyklad; kazdy kto zakłada warztat samochodowy ma zal do koncesjonerow czy dilerow marek ze maja wypasione serwisy. zarobili na to ciezko pracujac przez lata nikt im nie probuje ustwowo narzucic oddania kilku serwisow laikowi ktory zaczyn od glosnych krzyków „ty monopolisto”
    niestety z TP tak postapiono i z naszą PPUP decydenci zrobia to samo.
    Zal nas pracowniow bo u prywaciarza nam pokażą czym jest kapitalizm z „Ziemi obiecanej” Mistrza Wajdy.

  7. Marek napisał/a:

    Szanowny Zbigniewie – listonoszu …
    …a własnie idę do tzw „urzęu pocztowego” aby złozyć reklamacje/zażalenie. Bo to co Wy, Pocztowcy wyczyniacie to zwykła KPINA!!!
    Dwukrotnie wysłałem list z dokumentami, do miasta w Polsce, dobrze i dokładnie zaadresowany, z moim adresem jako nadawcy. A efekt – list wysłany przed miesiącem jako zwykły, z Warszawy do miasta nad polskim morzem do dzisiaj – 31 dni minęło – nie dotarł. W związku z takim obrotem sprawy przed 7 dniami wyslałem ponownie dokumenty, tym razem LISTEM POLECONYM- efekt – taki sam, mija 7 dzień i moje dokumenty nie dotarły do adresata!!!
    Gdybym o tym wiedział, że tak „udaje” pracę PP to na rowerze sam bym zawiózł , wrócił do domu, oszczędzieł w sumie 6 PLN i zyskał na zdrowiu.
    Więc nie dziwcie „szanowni pocztowcy” że coraz więcej klientów przenosi się do ODPOWIEDZIALNYCH usługodwaców pocztowych.

  8. MARIUSZ napisał/a:

    MAM WRAZENIE,ZE WIDMO KOMUNIZMU KRAZY NAWET NA TYM BLOGU,ALBOWIEM ZADEN MOJ POST NIE DOSZEDL. ZACZYNA MI TO PRZYPOMINAC CZASY SLUSZNIE MINIONE…LUDZE SIE ,ZE TO PRZYCZYNY TECHNICZNE A NIE SLODKA PROPAGANDA.LICZE,ZE DOSTANE ODPOWIEDZ NA SWIJA SKRZYNKE E-MAIL